Podkłady: Revlon Clorostay, DIADEM
No to wracam w końcu z recenzjami :P
Dzisiaj postanowiłam zrecenzować 2 podkłady...
Pierwszy dostałam już dawno temu do testów od sklepu COCOLITA, jest to podkład mineralny Revlon Colorstay. Kolejny do długotrwały podkład marki DIADEM, który dostałyśmy na spotkaniu blogerek w Katowicach :)
REVLON COLORSTAY Podkład mineralny:
pojemność: 9,9 g
cena: 21,90 zł
Mineralny, beztłuszczowy podkład o konsystencji delikatnego pudru, na bazie składników mineralnych, masy perłowej, topazu, różowego kwarcu. Utrzymuje się do 16 godzin. Zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 10.
Dostępny w 8 kolorach. Opakowanie z pędzelkiem.
Podkład w plastikowym opakowaniu, opakowanie jest dość dużych rozmiarów, ale zawiera w sobie pędzelek, więc przynajmniej łatwo się go zabiera ze sobą ;) Podkład ma strasznie długi skład, aż się dziwię, jak mógł dostać miano mineralnego... fakt, że nie ma parabenów i głównym składem jest mica, ale te setki składników są odstraszające, zawiera silikony.
Pędzelek w środku jest wykręcany, niewielkich rozmiarów - jak dla mnie za mały by nakładać podkład na całą twarz, jest przy tym kupa roboty, moim zdaniem nawet byłby ciut za mały do nakładania różu. Ale jak się chce to się wszystko zrobi i tym pędzlem też da się rade ;) Pędzel jest dość kłujący, ale zauważyłam że większość podkładów z pędzlem w opakowaniu(Vichy, Loreal) mają kujące pędzle - więc w sumie można powiedzieć, że jest typowy :)
Do testów wybrałam kolor LIGHT - jasny, neutralny, lekko żółtawy, myślę, że będzie pasował do wielu jasnych cer :)
Jeśli chodzi o stosowanie tego podkładu... nakłada się go dość łatwo, ma dobrą przyczepność do skóry. Jest to raczej podkład równoważący a nie kryjący, ciężko osiągnąć nim dobre krycie, nawet dodając kolejne warstwy produktu.
Podkład trochę wygładza skórę, nadaje jej matowy, świeży wygląd, ale gdy damy go za dużo nasza twarz jest dość pudrowa i wtedy daje lekkie ściągające odczucie. Wolałam stosować go jako puder niż jako podkład, wtedy sprawdzał się bardzo fajnie.
Polecam go zdecydowanie dla Pań, które nie potrzebują dużego krycia a jedynie wyrównania koloru skóry i dla Pań, które nie mają problemu z przesuszającą się skórą.
Cena przyzwoita:)
DIADEM Podkład długotrwale matujący:
pojemność: 30 ml
cena: 39,90 zł
Długotrwały podkład, który dobrze kryje, maskuje wszelkie niedoskonałości, pozostawia skórę matową. Podkład częściowo nawilża, zapewnia świeży i naturalny wygląd skóry. Zawiera witaminę E oraz morskie i roślinne ekstrakty. Testowany dermatologicznie. Do każdego typu skóry. Dostępny w 7 odcieniach.
Podkład jest w przyjemnie wyglądającej buteleczce z pompką, dzięki której używanie podkładu jest wygodne i higieniczne. Jako, że buteleczka jest przeźroczysta widzimy jakie mamy zużycie podkładu co dla mnie jest dużym plusem.
Dostałam podkład w kolorze 7 , czyli wg sklepu ciepły beż. No cóż... na ciepły beż to on wygląda jak sie patrzy na butelce. Niestety podkład jest dość ciemny, baaardzo ciepły, wręcz pomarańczowy i niestety nie znalazłam żadnej osoby, której by pasował i na której bym mogła zrobić zdjęcia, dla mnie niestety jest na tyle za ciemny i za pomarańczowy, że wstyd by było takie foto pokazać:P
W każdym bądź razie podkład przypadł do gustu mojej sąsiadce, która bardzo lubi pokazywać się w opalonej twarzy(mimo, że ostrzegałam że za ciemny hehe). I szczerze powiedziawszy jej to nawet pasuje, natomiast ja i moja koleżanka wyglądałyśmy w nim jak poparzone.
Podkład fajnie się rozprowadza na skórze, jak damy go mniej to nawet się w miare dopasowuje kolorystycznie, natomiast przy większej jego ilości, kiedy chcemy osiągnąć ładne krycie, juz widać mocno ten kolor. Kryje nawet dobrze, ma w pełni matowe wykończenie. Utlenia się, co za tym idzie ociupinkę ciemnieje w trakcie noszenia. Ma dość dziwny zapach, nietypowy jak dla podkładów, ja czuje banany :D w sumie fajnie :D
Nie miałam okazji przetestować trwałości, natomiast moja sąsiadka jest tym podkładem zachwycona, powiedziała, że strasznie fajnie na niej wygląda, że baaardzo długo się utrzymuje i w ogóle same ohy i ahy :)
Jak dla mnie cena dość wysoka jak na podkład niezbyt dobrze znanej marki, ale jeśli jest tak jak mówi moja sąsiadka to warto - Ona zamierza kupić powtórnie :)
Dzisiaj postanowiłam zrecenzować 2 podkłady...
Pierwszy dostałam już dawno temu do testów od sklepu COCOLITA, jest to podkład mineralny Revlon Colorstay. Kolejny do długotrwały podkład marki DIADEM, który dostałyśmy na spotkaniu blogerek w Katowicach :)
REVLON COLORSTAY Podkład mineralny:
pojemność: 9,9 g
cena: 21,90 zł
Mineralny, beztłuszczowy podkład o konsystencji delikatnego pudru, na bazie składników mineralnych, masy perłowej, topazu, różowego kwarcu. Utrzymuje się do 16 godzin. Zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 10.
Dostępny w 8 kolorach. Opakowanie z pędzelkiem.
Podkład w plastikowym opakowaniu, opakowanie jest dość dużych rozmiarów, ale zawiera w sobie pędzelek, więc przynajmniej łatwo się go zabiera ze sobą ;) Podkład ma strasznie długi skład, aż się dziwię, jak mógł dostać miano mineralnego... fakt, że nie ma parabenów i głównym składem jest mica, ale te setki składników są odstraszające, zawiera silikony.
Pędzelek w środku jest wykręcany, niewielkich rozmiarów - jak dla mnie za mały by nakładać podkład na całą twarz, jest przy tym kupa roboty, moim zdaniem nawet byłby ciut za mały do nakładania różu. Ale jak się chce to się wszystko zrobi i tym pędzlem też da się rade ;) Pędzel jest dość kłujący, ale zauważyłam że większość podkładów z pędzlem w opakowaniu(Vichy, Loreal) mają kujące pędzle - więc w sumie można powiedzieć, że jest typowy :)
Do testów wybrałam kolor LIGHT - jasny, neutralny, lekko żółtawy, myślę, że będzie pasował do wielu jasnych cer :)
Jeśli chodzi o stosowanie tego podkładu... nakłada się go dość łatwo, ma dobrą przyczepność do skóry. Jest to raczej podkład równoważący a nie kryjący, ciężko osiągnąć nim dobre krycie, nawet dodając kolejne warstwy produktu.
![]() |
podkład po lewej stronie zdjęcia |
Polecam go zdecydowanie dla Pań, które nie potrzebują dużego krycia a jedynie wyrównania koloru skóry i dla Pań, które nie mają problemu z przesuszającą się skórą.
Cena przyzwoita:)
DIADEM Podkład długotrwale matujący:
pojemność: 30 ml
cena: 39,90 zł
Długotrwały podkład, który dobrze kryje, maskuje wszelkie niedoskonałości, pozostawia skórę matową. Podkład częściowo nawilża, zapewnia świeży i naturalny wygląd skóry. Zawiera witaminę E oraz morskie i roślinne ekstrakty. Testowany dermatologicznie. Do każdego typu skóry. Dostępny w 7 odcieniach.
Podkład jest w przyjemnie wyglądającej buteleczce z pompką, dzięki której używanie podkładu jest wygodne i higieniczne. Jako, że buteleczka jest przeźroczysta widzimy jakie mamy zużycie podkładu co dla mnie jest dużym plusem.
Dostałam podkład w kolorze 7 , czyli wg sklepu ciepły beż. No cóż... na ciepły beż to on wygląda jak sie patrzy na butelce. Niestety podkład jest dość ciemny, baaardzo ciepły, wręcz pomarańczowy i niestety nie znalazłam żadnej osoby, której by pasował i na której bym mogła zrobić zdjęcia, dla mnie niestety jest na tyle za ciemny i za pomarańczowy, że wstyd by było takie foto pokazać:P
W każdym bądź razie podkład przypadł do gustu mojej sąsiadce, która bardzo lubi pokazywać się w opalonej twarzy(mimo, że ostrzegałam że za ciemny hehe). I szczerze powiedziawszy jej to nawet pasuje, natomiast ja i moja koleżanka wyglądałyśmy w nim jak poparzone.
Podkład fajnie się rozprowadza na skórze, jak damy go mniej to nawet się w miare dopasowuje kolorystycznie, natomiast przy większej jego ilości, kiedy chcemy osiągnąć ładne krycie, juz widać mocno ten kolor. Kryje nawet dobrze, ma w pełni matowe wykończenie. Utlenia się, co za tym idzie ociupinkę ciemnieje w trakcie noszenia. Ma dość dziwny zapach, nietypowy jak dla podkładów, ja czuje banany :D w sumie fajnie :D
Nie miałam okazji przetestować trwałości, natomiast moja sąsiadka jest tym podkładem zachwycona, powiedziała, że strasznie fajnie na niej wygląda, że baaardzo długo się utrzymuje i w ogóle same ohy i ahy :)
Jak dla mnie cena dość wysoka jak na podkład niezbyt dobrze znanej marki, ale jeśli jest tak jak mówi moja sąsiadka to warto - Ona zamierza kupić powtórnie :)
Ten podkład z Diademu wygląda dziwnie... Ciemny jak cholera ;D
OdpowiedzUsuńten Diadem to o matko kochana :O co za kolor :O
OdpowiedzUsuńMi trafił się jaśniejszy odcień niż Tobie, ale i tak horror. Po nałożeniu na twarz sama siebie się wystraszyłam ;)
OdpowiedzUsuńJaka pomarancza ....
OdpowiedzUsuńJa zawsze mieszałam zbyt ciemny podkład z bardzo jasnym i był taki jaki chciałam :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :D
Ciekawy ten diadem. Moja mam też dobrze wygląda w takich kolorach, jej twarz nawet bez makijażu jest kilka tonów ciemniejsza od reszty i jej to pasuje :D
OdpowiedzUsuńja oddalam Diademowski podklad mojej Siostrze, jest zadowolona, bo o dziwo jej rowniez pasuje, ja wygladalam w nim jaby mnie przypalilo w solarium :P
OdpowiedzUsuńAni jeden ani drugi nie jest dla mnie ;) Od dłuższego czasu pozostaje wierna Revlon ColorStay w wersji płynnej do cery tłustej i mieszanej :)
OdpowiedzUsuńech, u mnie też wyglądał strasznie...
OdpowiedzUsuńMiałam go kiedyś i niestety daleko mi było do zadowolenia z niego...
OdpowiedzUsuńAle ten DIADEM ciemny.
OdpowiedzUsuńJaka pomarańcza! Nie dziwię się, że oddałaś go sąsiadce :)
OdpowiedzUsuńMocna pomarańcz ;P
OdpowiedzUsuń